Zdecydowałam się na rekomendować tą książkę z kilku powodów.

Autorka opisuje proces psychoterapii z pespektywy pacjentki, przedstawia jego przebieg i złożoność. Chwile zwątpienia, momenty wglądu, które zmieniają sposób spojrzenia na pewne sprawy oraz powolne zmiany zachodzące w niej samej.

Poprzez szczerość i autentyczność autorka, bardzo realistycznie opisuje cierpienie oraz trudności, z którymi borykają się osoby z diagnozą zaburzeń osobowości borderline.

Kolejny powód, dla którego wato sięgnąć po tą książkę, i chyba dla mnie najważniejszy, książka ta daje wsparcie i nadzieję, że jeśli podejmie się trud psychoterapii i się w nim wytrwa, jest szansa na lepsze życie.

Uratuj mnie jest lekturą nietuzinkową. To, co porusza i sprawia, że książkę tą można czytać jednym tchem – to uczciwość wobec siebie i otwartość autorki, która towarzyszy od pierwszych stron. Autorka odkrywa najbardziej intymne, bolesne wspomnienia i uczucia przed swoim czytelnikiem.

Samo podjęcie terapii często wymaga odwagi. Skorzystanie z psychoterapii i wytrwanie w niej, pomimo wątpliwości i obaw, wiąże się z przezwyciężeniem swoich lęków. Autorka bardzo realistycznie opisuję trud związany z początkiem budowania się relacji terapeutycznej, zaufania terapeucie na tyle, aby zmierzyć się z istotą problemu.

Szczególnie ważną rzeczą w terapii osób z problemem borderline są trudności w utrzymywaniu długotrwałych i satysfakcjonujących relacji z innymi osobami, co również rzutuje na terapię. Autorka znakomicie opisuję ten problem, w którym za równo bycie za blisko jak i za daleko ważnej osoby, bywa dla niej nie do zniesienia. Pacjenci z taką diagnozą często zmieniają terapeutów i rezygnują z terapii, co uniemożliwia im przepracowanie głównego problemu w relacjach międzyludzkich.

Autorka opisuje burzliwy i ciężki okres psychoterapii, poprzedzający zmianę. Stare schematy nie są już użyteczne i akceptowane, a nowe jeszcze się nie wykształciły. Często wtedy następuje pogorszenie samopoczucia i funkcjonowania, mniej lub bardziej odczuwalne przez pacjenta w terapii. Jest to element procesu zdrowienia, który mija i zapoczątkuje zmianę na lepsze. Czasami może być trudno uwierzyć, że żeby było „lepiej”, musi być najpierw „gorzej”. A trudne chwile w psychoterapii, to momenty ciężkiej pracy nad sobą, często zwiastujące zmianę.

Działania autodestrukcyjne i odreagowywanie emocji, wypisane w obraz problemów osób z zaburzeniem osobowości typu borderline, mogą być niebezpieczne. Czasami są zagrożeniem dla zdrowia i życia danej osoby. Autorka opisuję jak trudno pomimo racjonalnej wiedzy o niebezpieczeństwie powstrzymać się jej przed takimi zachowaniami i znieść różne stany emocjonalne zamiast je odreagowywać.

Książka przedstawia również jak zaburzenie osobowości bordeline może wypływać na role pełnione w życiu, bycia matką, żoną, oraz na brak akceptacji siebie i swojej kobiecości.

Autorka opisuje, jak zmaga się ze swoimi niezaspokojonymi potrzebami z dzieciństwa. Jak odkrywa dawno wyparte i zapomniane traumy z przeszłości oraz ogrom trudnych uczuć takich jak lęk, poczucie winny, samotność. Poprzez długą pracę zaczyna powoli zmieniać swoją postawę i obraz siebie, sposób przeżywania i zaczyna czuć się coraz lepiej. Opis zmian, jakie dokonuje „w pocie czoła” ujmuje za serca i powoduje, że czytający kibicuje jej przez całą książkę.

Lęki, które opisuje autorka związane ze zamianą w psychoterapii – kim będę po zakończeniu terapii? Jaką będę miała osobowość? Jak będzie wyglądać moje życie po psychoterapii? Czy moim bliskim spodoba się ta zamiana? Są to lęki nie tylko osób z zaburzoną osobowości. Wydaje się, że z takimi obawami często zmagają się osoby podejmujące psychoterapię.

Towarzyszenie autorce w tak trudnej i osobistej drodze do zdrowia to obserwowanie jak zmienia się jej funkcjonowanie i staje się silną dojrzałą kobietą pewną swojej wartości, mogącą być blisko z innymi ludźmi.

Zachęcam do lektury, może ona być bardzo pomocna w osobistych zmaganiach z zaburzeniem osobowości borderline, ale również może stanowić wsparcie dla osób, które maja wśród swoich bliski taką osobę. Myślę również, że lektura ta pomaga zrozumieć, na czym polega długoterminowa terapia (w tym przypadku prowadzona w nurcie psychoanalitycznym lub psychodynamicznym) i w jaki sposób może ona być pomocna.